Kto gardzi Słowem, ten ginie; lecz kto szanuje przykazania, temu będzie odpłacone. Prz 13,13
strona głównaczytelniaaudiotekao nasnasze stronypoleć nas
użytkownik
Login:   Hasło:    Zapamiętaj      
 
  Wilki i owce
I doszło mnie słowo Pana tej treści: Synu człowieczy, prorokuj przeciwko pasterzom Izraela, prorokuj i powiedz im: Pasterze! Tak mówi Wszechmocny Pan: Biada pasterzom Izraela, którzy sami siebie paśli! Czy pasterze nie powinni raczej paść trzody? (Ez 34,1-3)

Słowa wyjęty z księgi proroka Ezechiela rysuje przed nami ciekawą perspektywę. Czytając ten tekst, przeciętny słuchacz może dojść do wniosku, że to słowo nie jest skierowane do niego. Wyraźnie bowiem słyszymy, że autor Listu napomina „pasterzy”, czyli w powszechnym mniemaniu tych, którzy zostali przez Boga wybrani, aby duszpasterzować naszym zborom. Myślę nawet, że fragment ten nie tylko możemy odebrać jako skierowany tylko i wyłącznie do księży, biskupów, katechetów, ale daje on one do ręki bardzo cenny argument. Pokuszę się o stwierdzenie, że niektórzy będą go czytać z pewną satysfakcją, gdyż jest dla nich niezbitym dowodem na to, że prędzej czy później sprawiedliwości stanie się za dość i Bóg wymierzy stosowną „nagrodę” duchownym, którzy nie wywiązują się ze swoich zadań. Biada pasterzom, którzy sami siebie paśli! Myślę, że bez względu na to do jakiego należymy Kościoła, niemal każdy z nas mógłby wypisać listę skarg i zażaleń pod adresem swoich duszpasterzy. I gdybyśmy nie byli Kościołem Ewangelickim to w zasadzie na zrobieniu takiej listy moglibyśmy poprzestać. Ale niestety nie wolno nam, bo jesteśmy spadkobiercami ks. dr M. Lutra, który na nowo odnalazł i wyeksponował biblijną ideę powszechnego kapłaństwa. A w myśl tej idei nasze parafie tak naprawdę nie składają się z osób świeckich i duchownych, bo my wszyscy jesteśmy duchownymi i duszpasterzami.

Ap. Piotr w 1 liście pisze: (1 P 2,9) Wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do cudownej swojej światłości. A to wszystko jest możliwe przez chrzest, który jest zanurzeniem, wszczepieniem w Chrystusa, przez chrzest, o którym Marcin Luter powiada, że "jest prawdziwym święceniem kapłańskim", powołaniem do służby Bożej. Jezus Chrystus poprzez chrzest powołał nas do służby, tak jak to powiedział w Ewangelii Jana: Nie wy mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc wydawali i aby owoc wasz był trwały (J 15,16).

Marcin Luter komentuje ten Boży wybór następująco: "Wszyscy chrześcijanie są równi w tym, że mają tego samego Chrystusa, to samo Słowo, te same sakramenty, krótko: tę samą wiarę. Dziecko narodzone nie ma mniej ważnego chrztu od Piotra i wszystkich apostołów, tak samo jak słońce na niebie świeci równo królowi i rolnikowi. Cesarz nie ma lepszego chrztu od żebraka. (…) Skarb chrześcijan jest zawsze dla wszystkich ten sam. Różnice zachodzą jedynie w owocach wiary. Wszyscy przez chrzest bywamy wyświęceni na kapłanów! Szewc, kowal, rolnik, każdy z nich wykonuje swoje rzemiosło, a mimo to są wszyscy jednakowymi kapłanami i biskupami. I każdy przez wykonywanie swego zawodu ma być pożyteczny i służyć drugiemu tak, że chociaż są różne zawody, to mają jeden i ten sam cel: wspierać ciało i duszę".

Tak więc, drogie Siostry i Bracia, wszyscy jesteśmy duszpasterzami, powołanym, aby usługiwać sobie wzajemnie, aby się o siebie troszczyć, bo w tej trosce, właśnie, ukryte jest sedno ewangelickiego rozumienia tego, czym jest duszpasterstwo. W naszym, luterańskim ujęciu nie jest ono bowiem, jak to rozumieją bracia katolicy, „zorganizowaną działalnością Kościoła”, ale jest przede wszystkim, ponad wszystko „serdeczną troską o człowieka”. Troską inspirowaną Bożą Ewangelią, Dobrą Nowiną o Bożym miłosierdziu, które nam z łaski przez wiarę odpuszcza wszystkie grzechy, które nas czyni nowym stworzeniem. Duszpasterstwo jest troską, której uczyć się możemy od tego, który jest najdoskonalszym wzorem i pasterzem, arcypasterzem, od tego, który sam o sobie powiedział: Ja jestem dobry pasterz, dobry pasterz życie swoje kładzie za owce. (J 10,11).

Drodzy, czy w tym kontekście Ezechielowe słowa Biada pasterzom, którzy sami siebie paśli nie nabierają nowego sensu? Słowa te mogę bardzo skutecznie ostudzić zapał w sporządzaniu listy skarg i zażaleń pod adresem naszych duszpasterzy, bo przecież, należałoby najpierw rozpocząć od siebie… Jeśli nie chcemy usłyszeń kiedyś od Boga tych ostrych słów, to musimy dziś wciąż na nowo stawiać sobie pytanie, jakim ja jestem pasterzem i duszpasterzem? Pasterzem dla tych, którzy oczekują ode mnie, że będę ich przewodnikiem i dam im poczucie bezpieczeństwa – dla dzieci, podwładnych, tych, za których odpowiadam; a duszpasterzem dla wszystkich, których spotykam na swojej codziennej drodze. Nie trzeba mieć ukończonych studiów teologicznych, ani poradnictwa, aby być dla kogoś pasterzem czy duszpasterzem. Wystarczy tylko być otwartym, wykazać odrobinę troski i zainteresowania, a wtedy ten drugi, jeśli będzie chciał, sam zapyta, a jeśli będzie mu ciężko, to podzieli się swoim ciężarem.

Chyba każdy świecki chrześcijanin oczekuje, że w razie potrzeby to ksiądz będzie dla niego duszpasterzem. Siostro, bracie, czy wiesz, że i ty możesz być duszpasterzem dla swojego księdza? Ksiądz czy biskup jest takim samym człowiekiem jak każdy z nas. Też bywa zmęczony, rozczarowany, zagniewany, też czasem ma wszystkiego dosyć, pragnie być wysłuchany, zrozumiany i zaakceptowany taki jakim jest, za swoimi ułomnościami – podobnie jak każdy inny człowiek. Pawłowe zalecenie Jedni drugich brzemiona noście dotyczy nas wszystkich, bez wyjątku.

Jeden z ojców Kościoła, Jana Chryzostom, biskupa Konstantynopola, powiedział:
Jak długo pozostajemy owcami, zwyciężamy; nawet otoczeni niezliczoną gromadą wilków, jesteśmy mocniejsi. Gdy jednak stajemy się wilkami, ponosimy klęskę, ponieważ jesteśmy pozbawieni pomocy Dobrego Pasterza. Wszak nie jest On pasterzem wilków, ale owiec

Siostro, bracie, kim chcesz być w swojej codzienności dla tych, których spotykasz na swojej drodze? Wilkiem czy duszpasterzem?
Jezus Chrystus cierpiał za was, zostawiając wam przykład, abyście wstępowali w jego ślady (1 P 2,21)
Ocena: 4.3 / 5 · oceń  ·  Autor: Iwona Holeksa  ·  Odsłon: 5958

  Informacja
Żeby dopisać swoje refleksje musisz się zalogować.

 
rozmowa
forum pomocy
punkty pomocy
duszpasterze
forum DFE
czat
nabożeństwa
kontakt
 
© 2006-2010 Centrum Misji i Ewangelizacji oraz Parafia Ewangelicko-Augsburska w Starym Bielsku
 
Powered by F3Site